JAK BAWIONO SIĘ PRZED ERĄ SMARTFONÓW?

zabawy stare 1Jakiś czas temu podczas lekcji języka polskiego rozmawialiśmy o tym, czego możemy nauczyć się od starszych pokoleń. Poprosiłam więc piątoklasistów, by przeprowadzili wywiady z rodzicami i dziadkami i dowiedzieli się, w co bawili się, gdy byli dziećmi. Kiedy wyszliśmy na szkolne podwórko, żeby wypróbować te pomysły, uczniowie naprawdę mnie zaskoczyli. Jeden z uczniów przyniósł kompletny zestaw do palanta – sam kupił kij i piłkę, narysował planszę i z zaangażowaniem wytłumaczył klasie, o co w tym chodzi. Zobaczyliśmy też badmintona, beczkę, bierki, pchły i warcaby. Te ostatnie były zresztą wyjątkowe, bo uczennica przyniosła bardzo stary, pamiątkowy egzemplarz swojego dziadka. Nie zabrakło też ciuciubabki, która – mimo upływu lat – nadal potrafi wywołać tyle samo radości co kiedyś. Uczniowie pokazali też jak się skacze w „szczura”, jak wyglądają flagi czy piłka nożna według dawnych podwórkowych zasad. Dużą popularnością cieszyły się kapsle, które wzbudziły mnóstwo emocji. To były dwie godziny pełne ruchu, śmiechu i świetnej zabawy, która pokazała, że tradycyjne gry wciąż mają w sobie wyjątkową moc. Może podczas wakacji ktoś jeszcze przypomni sobie o kapslach, bierkach albo palancie?

Dorota Bodo   

 

zabawy stare 1 zabawy stare 2 zabawy stare 3 zabawy stare 4 zabawy stare 5 zabawy stare 6